Tęsknota nie tylko do kota

Tegoroczne wakacje były INNE! Niby spokojniejsze niż zwykle, bardziej odludne, blisko przyrody, a jednak podszyte niepokojem… Moja wyobraźnia pracowała na najwyższych obrotach. Perspektywa trzygodzinnej jazdy pociągiem przyprawiała mnie o ból brzucha i bezsenność. Wyjazdu za granicę w ogóle nie brałam pod uwagę… A jednak daleka wyprawa kusiła. I brakowało kotów. Pierwszy raz od dawna nie opiekowaliśmy się w wakacje żadnym czworonogiem. Nie podejrzewaliśmy, że będziemy tak tęsknić za kocim towarzystwem. A jednak! 

Calvin z New Rochelle

Calvin z New Rochelle

Czytaj dalej »

Kategorie: Dziki zachód | Naklejki na walizce: , | Co o tym sądzisz?

Masoneria, wróbleria…? Loteria!

Ptaszki ćwierkają, że w Warszawie wiele się dzieje….

Wróbel na warcie

…a tak naprawdę nie ćwierkają, ino podejrzliwie się patrzą na rozglądających się po stolicy. Czyżby i one służyły potajemnie podmiotom przyczyniającym się do przeistaczania się przestrzeni Warszawy?

Czytaj dalej »

Kategorie: Warszawskie zakamarki | Naklejki na walizce: | Co o tym sądzisz?

Pod czujnym okiem Bazylego

To miał być spokojny, relaksujący wyjazd. Leniwe poranki, szwajcarski ser na śniadanie, szwajcarska czekolada na deser… Niespieszne spacery (bez szwajcarskiego zegarka na ręku) pośród średniowiecznych uliczek. Bazylea wydawała się być miastem idealnym, by spędzić tu ostatnie dni starego roku i pierwsze dni nowego. Czytaj dalej »

Kategorie: Dziki zachód | Naklejki na walizce: , , | Co o tym sądzisz?

Ciepło, cieplej, najcieplej! Paryż

Po słonecznym i ciepłym październiku nadeszły chłody. Wczoraj, gdy czekałam na pociąg na nieosłoniętym peronie i trzęsłam się z zimna, przypomniały mi się lipcowe upały w Paryżu. Słupki rtęci pokazały wtedy 42,6 stopni Celsjusza i człowiek miał wrażenie, że trafił do piekła. Pamiętam, że będąc latem nad Sekwaną, marzyliśmy o polskiej zimie. Nie zdążyła nadejść, a ja już tęsknię za paryskimi upałami…

Czytaj dalej »
Kategorie: Dziki zachód | Naklejki na walizce: , , , | Co o tym sądzisz?

Pociągiem do Brukseli, rowerem do Antwerpii

Głównym wyjazdem tegorocznych wakacji była podróż po Europie Zachodniej, a konkretnie Belgii, Francji i Anglii. Choć większość czasu spędziliśmy w stolicach wszystkich trzech państw, odwiedziliśmy też kilka innych regionów. Dzisiejszy wpis skupia się na jednej z tych podróży – wybraliśmy się rowerami z centrum Brukseli do położonej na północy kraju Antwerpii, zahaczając po drodze o parę pomniejszych miast.

Czytaj dalej »
Kategorie: Dziki zachód | Naklejki na walizce: , , , | Co o tym sądzisz?

Koleją po Hanzie – w królestwie marcepana

Podczas gdy Osioł, Pies, Kot i Kogut wybrali się do Bremy, Lew pojechał do Lubeki. Wybrał miasto nad rzeką Trave, ponieważ zostało ono założone przez jego imiennika – Henryka Lwa. Poza tym Lubeka w XIV wieku stała się „Królową Hanzy”, a lew – jak to lew – lubi to, co najlepsze. Czytaj dalej »

Kategorie: Dziki zachód | Naklejki na walizce: , | Co o tym sądzisz?

Koleją po Hanzie – z wizytą u Grimmów

Lubicie bajki? Co za pytanie… Każdy je uwielbia! Świetnie, bo tym razem zamiast tradycyjnego wpisu opowiem Wam pewną historię. Czytaj dalej »

Kategorie: Dziki zachód | Naklejki na walizce: | Co o tym sądzisz?

Koleją po Hanzie – Miasto spichlerzy

Zimą postanowiliśmy odwiedzić miasta pobrzeża Morza Północnego i Bałtyckiego. Zamiast statkami, podróżowaliśmy jednak koleją. Przygodę rozpoczęliśmy w Hamburgu, który stał się jednocześnie naszą bazą wypadową.

Podróż niemieckimi pociągami przebiegła wygodnie i szybko, mimo że na krótkim odcinku musieliśmy stać.
Nawet się nie obejrzeliśmy, a byliśmy na hamburskim Hauptbanhofie. Jego wielkość robi wrażenie. Nic dziwnego. Hamburg jest największym węzłem kolejowym w północnych Niemczech (codziennie korzysta z niego tylu pasażerów, co przez miesiąc z Dworca Centralnego).
Czytaj dalej »
Kategorie: Dziki zachód | Naklejki na walizce: , | Co o tym sądzisz?

Znad Hudson nad Niagarę

Ostatni wpis zakończył się na kanadyjskiej stacji kolejowej Niagara Falls, gdzie wysiedliśmy z pociągu z Nowego Jorku – wraz ze wszystkimi pasażerami, również tymi jadącymi dalej do Toronto. Jako że my i tak nie planowaliśmy jechać dalej, konieczność wyniesienia bagażu do kontroli nie była dla nas szczególnie uciążliwa.

Zdjęcia budynku celnego nie zrobiliśmy w zamieszaniu związanym z opróżnianiem pociągu, czekania na obwąchanie itp. Był on jednak zdecydowanie skromniejszy od widocznej na zdjęciu elektrowni.

Czytaj dalej »

Kategorie: Dziki zachód | Naklejki na walizce: , | Co o tym sądzisz?

Spod Nowego Jorku, nad Hudson

Ostatnimi wpisy wspominaliśmy o pochodnej Nowego Amsterdamu, czyli Nowym Jorku. Większość czasu tamże spędzaliśmy na Manhattanie, czyli wyspie otoczonej trzema rzekami: Wschodnią (będąca tak naprawdę estuarium między dwoma zatokami), Harlem i Hudson. Wzdłuż tej ostatniej ruszyliśmy do Kanady jednym z nielicznych północnoamerykańskich pociągów międzynarodowych, „Klonowym Liściem” relacji (Waszyngton-)Nowy Jork – Toronto. Czytaj dalej »

Kategorie: Dziki zachód | Naklejki na walizce: , | Co o tym sądzisz?