// Romantyczna kraina winem płynąca | Włóczykije.eu

Romantyczna kraina winem płynąca

Wpis z 17 lipca 2012, wstawiony przez

Jak tysiące polskich turystów postanowiliśmy spędzić wakacje na południu Europy (mniej-więcej…). Nic w tym dziwnego. Po wielu wyprawach w strugach deszczu chcieliśmy w końcu wypocząć pod bezchmurnym niebem i cieszyć się malowniczymi widokami skąpanych w słońcu miasteczek i wsi.

Sielsko-anielsko…

Wybór okazał się doskonały. Piękna pogoda, wspaniała architektura i kameralna atmosfera okolicznych miejscowości, a do  tego, gdzie nie spojrzeć, ciągnące się po horyzont zielone winnice.

Zgadniecie, jakie to okolice?

 

To stąd pochodzi jedno z najlepszych win w Europie

Dobrze, dość już tych tajemnic… To wszystko w Jihomoravským kraju, czyli na Południowych Morawach. Zaskoczeni? My też nie spodziewaliśmy się, że u naszych czeskich sąsiadów może być tak malowniczo. Tymczasem Morawy to region nie tylko ciekawy  historycznie, ale i bardzo atrakcyjny dla turystów. Zwłaszcza tych na dwóch kółkach, których w Czeskiej Republice nie brakuje.

Co prawda powyższy tandem umywa się do naszego, ale patrząc na wiek jego właścicieli…czapki z głów!

Choć opisane okolice wyglądem przypominają nieco Włochy czy Chorwację, oddalone są od Warszawy o zaledwie 6 godzin jazdy pociągiem. Wystarczy dojechać do Brzecławia, a stąd można odbywać najróżniejsze wycieczki po Morawach.  My zdecydowaliśmy się na szlaki piesze w tzw. areale Lednicko-Valtickim, który przez lata był terenem wpływów bogatego rodu Liechtensteinów posiadających tu swoje rezydencje.

Neogotycki zamek w Lednicach otoczony ogromnym parkiem. Właściciele mieli fantazję i wybudowali tu sobie oranżerię oraz…

…minaret.

Znajduje się tu kompleks romantycznych, otoczonych ogrodami zamków i pawilonów, który jest prawdopodobnie największym tego rodzaju na świecie, dlatego został wpisany na listę dziedzictwa kultury i przyrody UNESCO.

Równie okazała rezydencja Liechtensteinów w Valticach

 

Jak widać ród pozostawił na zamku swoich ludzi. Tylko z modą trochę są na bakier…

Z Brzecławia warto pojechać także do innych okolicznych miasteczek, m.in. do położonego kilka kilometrów od granicy z Dolną Austrią Mikulova. Oprócz wspaniałych zabytków (majestatyczny zamek, kamienica Pod Rycerzami) w Mikulovie turyści mogą też napić się pysznego lokalnego wina.

Zdjęcie zaczerpnięte z bloga Patriota pejzażu. Trudno nie zgodzić się z autorem, który nazywa Mikulov „jednym z najbardziej włoskich miast Morav”

 

Nad miastem króluje Svatý kopeček, na którym znajduje się zespół czterech XVII-XVIII-wiecznych kaplic

Zresztą wina można skosztować na Południowych Morawach niemal wszędzie, bowiem region ten nieodłącznie kojarzy się z winiarstwem. O tym, że Czesi produkują wysokiej jakości trunek z winogron, mogliśmy się przekonać osobiście.

Gdzie nie spojrzeć, winnice.

Nawet w najmniejszych miejscowościach można było napotkać liczne winne piwniczki i sklepy. Czesi proponują też turystom winną turystykę – zarówno pieszą, samochodową jak i rowerową licznymi oznakowanymi trasami. Idąc jednym ze szlaków w rezerwacie przyrody, spotkaliśmy po drodze kilka winnic oraz malutkich punktów oferujących degustację konkretnych gatunków. Ale o wycieczkach na łonie natury następnym razem!

 

Podziel się z innymi:
  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Google Bookmarks
  • Google Buzz
  • Wykop

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

stat4u