// A jak Aachen | Włóczykije.eu

A jak Aachen

Wpis z 22 stycznia 2012, wstawiony przez

Drugi dzień naszej podróży po Nadrenii zaczął się deszczowo. Powoli zaczynam się przyzwyczajać do mokroci… Tym razem jednak obecność wody była nawet wskazana, ponieważ wybraliśmy się do źródła kultury europejskiej, a mianowicie do Aquae Grani zwanego także Akwizgranem czy też Aachen.

Byle do wody... choćby z gołymi "pupen"

Oczywiście wybraliśmy się tam pociągiem, korzystając z fahrkarte spezial uprawniającego do podóżowania koleją pięciu osób za niecałe 40 euro przez cały weekend.

Messe Deutz

W naszej podróży towarzyszyła nam urocza przewodniczka z Kolonii

Wspomniany Akwizgran znany jest jako miasto Karola Wielkiego (choć niektórzy długo myśleli, że Aachen to dziura). Tymczasem w 765 r. władca imperium Karolingów wybrał je na stolicę swojego imperium. W roku 962  w katedrze akwizgrańskiej koronował się Otton I, a do roku 1531 trzydziestu jeden innych królów niemieckich. Nie mogło i nas w tym cudzie architektury zabraknąć.

Ciemne chmury nad katedrą w Akwizgranie

Na ruinach pałacu Karola Wielkiego w XIV w. wybudowano imponujący rathaus, czyli ratusz. Mogliśmy się przekonać, że nie ma tam żadnych szczurów – przeciwnie – panuje niemiecki porządek.

Tylko szczurom pozazdrościć...

Pomimo deszczu (mżawki, powiedzmy…) miło spacerowało się pośród brukowanych uliczek i uroczych kamiennic.

Na kawizgrańskim rynku

Na akwizgrańskim rynku

Na jednym z placów dzielny mieszkaniec miasta uparcie próbował zrobić jaskółkę. No cóż – jutro poniedziałek, czyli czas do pracy, a karnawał rozpoczyna się dopiero 16 lutego.

Czyżby mu się nie udało?

Ja natomiast trenowałam silną wolę. Na starym mieście kusiły nie tylko popularne w Niemczach kiełbaski, ale i lokalne łakocie.

Ślinka ciekła...

Kiedy już złaziliśmy starówkę, udaliśmy się do pobliskiego parku. Jeśli ktoś nie wie, wyjaśniam, że od XVII w. Akwizgran był popularnym uzdrowiskiem (tryskają tu wody alkaliczno-siarczane) i miastem „rozrywkowym” z kasynami i salami balowymi. Niestety nie zabraliśmy kostiumów kąpielowych; mogliśmy jedynie popatrzyć z zazdrością na zażywających uciech w termach i pochodzić po kryjącym gorące źródła parku.

Niektórzy chcieli zrzucić innych z mostu...

W końcu udało się suchą stopą znaleźć wyjście wyprowadzające z parkowych alejek

W końcu udało się suchą stopą znaleźć wyjście wyprowadzające z parkowych alejek

Wygłodniali (przynajmniej niektórzy z nas) powróciliśmy do Kolonii , gdzie czekała na nas smaczna nagroda:)

Dworzec w Aachen wieczorową porą

Mniamen mniamen

DAS ENDE!

Podziel się z innymi:
  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*

stat4u