Jak tysiące polskich turystów postanowiliśmy spędzić wakacje na południu Europy (mniej-więcej…). Nic w tym dziwnego. Po wielu wyprawach w strugach deszczu chcieliśmy w końcu wypocząć pod bezchmurnym niebem i cieszyć się malowniczymi widokami skąpanych w słońcu miasteczek i wsi.
Wybór okazał się doskonały. Piękna pogoda, wspaniała architektura i kameralna atmosfera okolicznych miejscowości, a do tego, gdzie nie spojrzeć, ciągnące się po horyzont zielone winnice.
Dobrze, dość już tych tajemnic… To wszystko w Jihomoravským kraju, czyli na Południowych Morawach. Zaskoczeni? My też nie spodziewaliśmy się, że u naszych czeskich sąsiadów może być tak malowniczo. Tymczasem Morawy to region nie tylko ciekawy historycznie, ale i bardzo atrakcyjny dla turystów. Zwłaszcza tych na dwóch kółkach, których w Czeskiej Republice nie brakuje.
Choć opisane okolice wyglądem przypominają nieco Włochy czy Chorwację, oddalone są od Warszawy o zaledwie 6 godzin jazdy pociągiem. Wystarczy dojechać do Brzecławia, a stąd można odbywać najróżniejsze wycieczki po Morawach. My zdecydowaliśmy się na szlaki piesze w tzw. areale Lednicko-Valtickim, który przez lata był terenem wpływów bogatego rodu Liechtensteinów posiadających tu swoje rezydencje.

Neogotycki zamek w Lednicach otoczony ogromnym parkiem. Właściciele mieli fantazję i wybudowali tu sobie oranżerię oraz…
Znajduje się tu kompleks romantycznych, otoczonych ogrodami zamków i pawilonów, który jest prawdopodobnie największym tego rodzaju na świecie, dlatego został wpisany na listę dziedzictwa kultury i przyrody UNESCO.
Z Brzecławia warto pojechać także do innych okolicznych miasteczek, m.in. do położonego kilka kilometrów od granicy z Dolną Austrią Mikulova. Oprócz wspaniałych zabytków (majestatyczny zamek, kamienica Pod Rycerzami) w Mikulovie turyści mogą też napić się pysznego lokalnego wina.

Zdjęcie zaczerpnięte z bloga Patriota pejzażu. Trudno nie zgodzić się z autorem, który nazywa Mikulov „jednym z najbardziej włoskich miast Morav”

Nad miastem króluje Svatý kopeček, na którym znajduje się zespół czterech XVII-XVIII-wiecznych kaplic
Zresztą wina można skosztować na Południowych Morawach niemal wszędzie, bowiem region ten nieodłącznie kojarzy się z winiarstwem. O tym, że Czesi produkują wysokiej jakości trunek z winogron, mogliśmy się przekonać osobiście.
Nawet w najmniejszych miejscowościach można było napotkać liczne winne piwniczki i sklepy. Czesi proponują też turystom winną turystykę – zarówno pieszą, samochodową jak i rowerową licznymi oznakowanymi trasami. Idąc jednym ze szlaków w rezerwacie przyrody, spotkaliśmy po drodze kilka winnic oraz malutkich punktów oferujących degustację konkretnych gatunków. Ale o wycieczkach na łonie natury następnym razem!