// Kilka spostrzeżeń znad Sprewy | Włóczykije.eu

Kilka spostrzeżeń znad Sprewy

Wpis z 7 kwietnia 2011, wstawiony przez

Już sam przyjazd do Berlina zrobił na mnie niesamowite wrażenie. Przyzwyczajona do uroków „odświeżonego” niedawno (nota bene za 47 mln złotych) Dworca Centralnego w Warszawie, rozdziawiłam usta na widok berlińskiego Hauptbahnhof.

Nic dziwnego. Jest to największy dworzec o formie wieżowej na świecie. Na linii napowietrznej znajdują się trzy perony, w tym jeden przeznaczony dla szybkiej kolei miejskiej. Pod ziemią zlokalizowano kolejne 4 dostępne wyłącznie dla ICE. Co ciekawe, równolegle do nich zbudowano stację linii metra. Niemiecki porządek i… pomysłowość – wszystko w jednym miejscu!

Na piętrze widać pociąg za szkłem

Już pierwszego dnia naszego pobytu u sąsiadów znad Szprewy, mogliśmy przekonać się, że berlińczycy, równie chętnie, co koleją miejską, podróżują rowerami. Trudno znaleźć w Berlinie miejsce, w którym nie byłoby widać rowerów i rowerzystów. Zresztą przestrzeni i specjalnie oznakowanych pasów ruchu w Berlinie nie brakuje.

Do pociągu najwygodniej rowerem

Miejsc parkingowych przed szkołą nie brakuje

Nawet poczta rozwożona jest tu na dwóch kółkach.

Pojazd prywatnego listonosza - publiczny miał jeszcze przyczepkę.

Berlin zachwycił mnie swoją różnorodnością. Dawna architektura doskonale komponuje się tu z nowoczesnością. Jako fanka Pilkingtona, z zaciekawieniem patrzyłam na kolejne budowle niemal w całości ze szkła. Muszę przyznać, że robią wrażenie.

Wieżowce przy Potsdamer Platz

Przykład połączenia tradycji z nowoczesnością

Powyższe zdjęcia mogłyby świadczyć, że Berlin to miasto wieżowców i zamkniętych przestrzeni. Jednak nic bardziej mylnego. Mnóstwo tu parków, skwerów i placów zabaw – nie tylko dla dzieci…

Wiosną ukołysana

Kwiatów chmary, choć za wcześnie na komary

Zwróćcie uwagę na trawnik

Po kilku dniach włóczęgi (dosłownie) po berlińskich zakamarkach, musieliśmy wrócić do polskiej rzeczywistości. Cóż…nie było trudno. Wystarczyło wysiąść na jakże swojskim Centralnym.

Podziel się z innymi:
  • Print
  • Facebook
  • Twitter
  • Wykop

2 odpowiedzi na Kilka spostrzeżeń znad Sprewy

  1. pd

    Nie było trudno? Mnie każdorazowo powrót do Warszawy po pobycie w Berlinie przyprawia o uczucie, że mieszkam w kraju ciężko chorym – psychicznie. Długa i ciężka terapia się zapowiada.

    • Maciek

      Przyznam, że mam takie poczucie na co dzień, choć oczywiście kontrasty międzynarodowe je potęgują. Inna sprawa, że po takiej podróży można mieć nadzieję, iż za kilka(naście? dziesiąt?) lat dorośniemy i u nas będzie jak w reszcie Europy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

*

stat4u