Archiwa dzienne: 7 maja 2011
Kuba wyspa gorąca…
Czasem (a właściwie całkiem często…) zaczynam narzekać na pierdoły. Że w pociągu ciasno, w lodówce nie ma mleka albo, że ktoś spojrzał na mnie spode łba. Na szczęście równie szybko się reflektuję. Bo przecież w gruncie rzeczy żyje mi się dość wygodnie. Taaak, mogę zamówić pizzę przez telefon i zapłacić rachunki bez wychodzenia z domu. &hellip Continue reading
