Dziki zachód
Nadmorskie zamki i krużganki
Po krótkiej przerwie, robimy sobie przerwę od planowania wypadu w Bieszczady i wracamy do łatwiej dostępnych wysp pobrytyjskich, czyli Irlandii. Zgodnie z zapowiedzią, pojawią się prezydenccy piloci i szlacheckie siedziby, jednak najpierw trzeba się ze ścisłego Malahide wydostać. Cel ten można osiągnąć na różne sposoby. Czy to wsiadając do kolejki na właśnie gruntownie remontowanym dworcu…
Mała notka o Malahide
Po przerwie powracamy do podróży po przeróżnych pokątkach i zakątkach świata. Tym razem lekko tylko opóźniona relacja z podróży do okolic stolicy Polski 2.0, lub – jak kto woli – Irlandii. A konkretnie okolic Dublina. Dziś o północnych rewirach regionu stołecznego, a konkretnie Malahide. Jeszcze osiemdziesiąt lat temu miasto liczyło 67 mieszkańców, jednak wraz z &hellip Continue reading
Kilka spostrzeżeń znad Sprewy
Już sam przyjazd do Berlina zrobił na mnie niesamowite wrażenie. Przyzwyczajona do uroków „odświeżonego” niedawno (nota bene za 47 mln złotych) Dworca Centralnego w Warszawie, rozdziawiłam usta na widok berlińskiego Hauptbahnhof.
Berlińskie bloki, budynki bądź batmany
Kije ostatnio (nieco ponad tydzień temu) włóczyły się po wschodniej stolicy naszego zachodniego sąsiada. Chwilami nawet powłóczyły nogami, ale ogólnie były dzielne i podziwiały, co się dało. Jedną z rzeczy, których nie da się uniknąć w krainie niedźwiedzi (lub masła, w zależności od tego, w jakim języku odczytujemy nazwę miasta), są bloki. Prawie nigdzie w &hellip Continue reading
