Dziki zachód
Miodowa Andaluzja
W tym roku złamaliśmy się i postanowiliśmy spędzić wakacje w krainie upałów, a dokładnie na południu Hiszpanii. Więcej! Pierwszy raz skorzystaliśmy z usług biura podróży… Jesteście zdziwieni? Dość długo nie mogliśmy się na to zdecydować, ale jako że wyjazd miał mieć charakter miodowy, uznaliśmy że wycieczka zorganizowana to niezła opcja. Koniec końców postanowiliśmy spróbować. Co &hellip Continue reading
Ar y Trên i Gymru mewn llai nag awr
W maju wybraliśmy się na kilka dni się do Cymru. Jak zwykle musieliśmy iść na kompromis w sprawie środka transportu… Początkowo miałam pewne opory przed kilkunastogodzinną wyprawą po torach. Niepotrzebnie, bo podróż koleją do Walii, choć trwała niemal dobę, okazała się nie tylko wygodna, ale i urozmaicona. Pierwszy odcinek przejechaliśmy nocnym Janem Kiepurą do Kolonii. Mimo że pasażerowie &hellip Continue reading
Unas pocas palabras acerca de la cocina catalán
Jednym z najbardziej przyjemnych elementów podróżowania jest próbowanie lokalnych przysmaków i kuchni. Jako że oboje jesteśmy prawdziwymi łakomczuchami, zaraz po dotarciu do Barcelony zaczęliśmy się rozglądać za miejscem, w którym moglibyśmy zjeść coś dobrego. A trzeba przyznać, że wybór był po prostu ogromny. Jak przystało na miasto typowo turystyczne, w stolicy Katalonii niemal przy każdej, &hellip Continue reading
O urokach zimowego plażowania w Barcelonie
Urlop w górach czy nad morzem? Zazwyczaj i jedno kusi i drugie nęci… Jeśli jednak nie możecie się zdecydować, tak jak my wybierzcie się do Barcelony. Stolica Katalonii leży nad Morzem Śródziemnym i trzeba przyznać, że ma wyjątkowo piękne nabrzeże. W górę od Barcelonetty (klin lądu za przystanią) ciągnie się aż sześć plaż miejskich z &hellip Continue reading
O cyklach, busach, kołach i kolach
Czeskie Sudety stawiają na wygodę. Trasy rowerowe w górach są poprowadzone drogami pokrytymi asfaltem, schroniska starają się zapewniać dogodne warunki dla rowerzystów a materiały promocyjne zachęcić do korzystania równocześnie z uroków gór i rowerów.
O zaletach wspinania się pod górkę
Taaaak – to prawda – z granicy (na Przełęczy Okraj) kilkanaście kilometrów zjeżdżaliśmy z górki. Moment ten uważam za jeden z najpiękniejszych w trakcie całej naszej wyprawy. Po kilku godzinach żmudnego wdrapywania się z rowerami pod górę (dosłownie), w końcu można było dać odpocząć kolanom i poczuć wiatr we włosach. Szczerze mówiąc dla takich wrażeń &hellip Continue reading
Roma cytrusami kwitnąca
Dwutygodniowe ferie to prawdziwy luksus! Tym razem spędziliśmy je na Półwyspie Apenińskim. Dość kiepsko znosimy wysokie temperatury (odsyłam do wpisu o spływie Dyją), więc zamiast gorących wysp, wybraliśmy się do Włoch, a konkretnie do Rzymu. Był to rodzaj kompromisu pomiędzy mrozem a tropikami. W Wiecznym Mieście średnia temperatura w styczniu wynosi ok. +17 stopni. Biorąc &hellip Continue reading
Wiedeń wieczorem
Choć do Wiednia wybrałem się pociągiem nocnym, z którego wysiada się z samego rana, do austriackiej stolicy dotrzeć można też połączeniem dziennym, dojeżdżającym ok. dwudziestej. Miasto zaczyna się wtenczas zanurzać w mroku…
Opowieść o słonym zamku
Salzburg oznacza „zamek solny”. Czwarte największe miasto w Austrii zawdzięcza swoją nazwę rzekomo wpływom z ceł pobieranych od soli transportowanej rzeką nie przypadkowo zwaną Salzach. Kopalnie soli znajdują się jednak również w bezpośredniej okolicy miasta.
