Author Archives: Ola
O urokach ogródkowania
Niektórzy z Was pewnie zazdroszczą nam ponad pięciotygodniowego wyjazdu. „Wałkonie, nieroby i lenie” – myślicie sobie. Otóż nic bardziej mylnego! Musimy wyprowadzić Was z błędu. Na obczyźnie mamy swoje obowiązki i to nie byle jakie. Musimy uprawiać ziemię (powiedzmy dbać o ziemię i o to, co na niej).
Co robić w spa? Top 10 propozycji!
Z pewnością często jeździcie do spa? To tak jak my… Będąc w Anglii, nie mogliśmy oprzeć się urokom kurortów, dlatego z chęcią spędzaliśmy czas w Bath Spa – uzdrowisku, gdzie już w czasach rzymskich występowały wody termalne. Postanowiliśmy podzielić się z Wami naszym doświadczeniem i przygotować „podpowiednik”, jak najlepiej spędzić czas, będąc u wód. Poniżej &hellip Continue reading
BrisKot
Wakacje w pełni! Od ponad tygodnia odpoczywamy w Bristolu.
Skały i morze
Nasz 9-dniowy pobyt w Szwecji powoli dobiega końca. Jutro z samego rana ruszamy pociągiem do stolicy Danii. Trochę przyzwyczailiśmy się już do Blumziego i Sirpy i będziemy za nimi tęsknić. Będzie nam też brakowało szwedzkich krajobrazów. Najbardziej archipelagu szwedzkich wysp, które po prostu zachwyciły nas swoim surowym pięknem.
O naturze – szwedzkich kotów i nie tylko
1. O naturze szwedzkich kotów Jakoś nigdy nie lubiłam kotów. Wydawały mi się nieprzeniknione i nieprzystępne. Przed wyjazdem obawiałam się kocich pazurów, kłów (na wszelki wypadek zabrałam ze sobą płyny odkażające rany i maści na gojenie…), a nawet kociej sierści (leki na alergię też wzięłam). W Szwecji przekonałam się, że koty mogą być kochane, mądre i urocze.
Siedzący z kotami
Stało się! Zostaliśmy profesjonalnymi opiekunami kotów. I to kotów nie byle jakich. Sirpa (ona) i Blumzi (on) to nasi szwedzcy futerkowi podopieczni.
Miasto ogród bez ogródek
Tego lata przekonaliśmy się na własnej skórze, co oznaczają wyrażenia „angielski humor” i „angielska pogoda”. Brrr…. Nadajemy z hrabstwa Hertfordshire, a konkretnie z Letchworth Garden City – pierwszego w Anglii miasta-ogrodu. Śpieszę wyjaśnić, że wpis ten powstaje w pięknym, dużym angielskim ogrodzie pełnym kwiatów, drzew, owoców i warzyw (no, prawie w nim, bo od ogrodu dzieli &hellip Continue reading
Wspomnienia z zimowego Drezna
Dopadła mnie grypa. Nic przyjemnego… Leży człowiek w łóżku skołowany, obolały i nie ma siły (ani ochoty) zabrać się za nic pożytecznego. Z braku laku nadrabiam zaległości w czytaniu, coś tam oglądam, słucham. Normalnie marzyłabym o wolnym dniu w łóżku, ale takie przymusowe leżenie jakoś nie sprawia mi frajdy. Zwłaszcza, że za oknem świeci słońce &hellip Continue reading
Necesita ver de Andalucía, czyli co każdy turysta zobaczyć musi – w dużym skrócie…
Andaluzyjskie miasta na pierwszy rzut oka są do siebie dość podobne. Wszystkie skąpane są w słońcu (Podobno w tym regionie 360 dni w roku świeci słońce), co wymusza specyficzną architekturę. Niestety, w większości przypadków widzieliśmy tylko starówki i dzielnice „turystyczne” (tym razem minus dla biura podróży), ale sądzę, że pozwala to na pewne uogólnienia. Wąskie &hellip Continue reading
Miodowa Andaluzja
W tym roku złamaliśmy się i postanowiliśmy spędzić wakacje w krainie upałów, a dokładnie na południu Hiszpanii. Więcej! Pierwszy raz skorzystaliśmy z usług biura podróży… Jesteście zdziwieni? Dość długo nie mogliśmy się na to zdecydować, ale jako że wyjazd miał mieć charakter miodowy, uznaliśmy że wycieczka zorganizowana to niezła opcja. Koniec końców postanowiliśmy spróbować. Co &hellip Continue reading
