Author Archives: Maciek
O cyklach, busach, kołach i kolach
Czeskie Sudety stawiają na wygodę. Trasy rowerowe w górach są poprowadzone drogami pokrytymi asfaltem, schroniska starają się zapewniać dogodne warunki dla rowerzystów a materiały promocyjne zachęcić do korzystania równocześnie z uroków gór i rowerów.
Z ziemi wrocławskiej do Krkonoškiej
Podróż po Polsce pociągiem z rowerem nie jest niemożliwa, ale bywa chwilami skomplikowana. Zwłaszcza w przypadku pociągów jaśnie oświeconego PKP Intercity, które starało się niedawno w ogóle zakazać przewozu rowerów w zdecydowanej większości swoich pociągów. Za to przewoźnicy regionalni oferują całkiem niezłe i sporo tańsze możliwości wybrania się w podróż kombinowaną, często bez nadmiernego kombinowania. &hellip Continue reading
Zimowe zaułki, przyjazne przytułki
Wreszcie nadeszła długo oczekiwana zima oraz niemal równie długo oczekiwany wpis na blogu. Niestety, zbyt wysoka zawartość codzienności w dniach ostatnich (i, niestety, zapewne najbliższych) miesięcy, uniemożliwiła znacznie częstsze umieszczanie notatek dla rzeszy naszych wiernych czytelników.
Po prędce po Pradze
Obiektem naszego zainteresowania okazały się ostatnio Czechy, kraina nie tylko knedliczek i piwa, jak widziałyby to niektóre agencje turystyczne, lecz również nader bogatej wielokulturowej historii. Od Habsburgów, przez Czechosłowację, po Republikę Czeską, potykając się po drodze o Husytów, Czesi dorobili się wielu wspomnień i pamiątek. Poza złowieszczymi szpikulcami, którymi jeżą się praskie kościoły i ratusze… &hellip Continue reading
Po południu po południowych Morawach
Choć ciągłe podróże, jak też konieczność nieustannego samodoskonalenia pochłaniają nadmiar i niedomiar czasu, Włóczykije bynajmniej nie ustają w wysiłkach umilenia innym życia poprzez dzielenie się owocami (a czasem i warzywami) swoich podróży. Tym razem stopy, a raczej tory, zaniosły podmiot liryczny na samo południe Czech i Moraw, na pograniczu czechosłowackim i granicy z nie połączonymi &hellip Continue reading
Wiedeń wieczorem
Choć do Wiednia wybrałem się pociągiem nocnym, z którego wysiada się z samego rana, do austriackiej stolicy dotrzeć można też połączeniem dziennym, dojeżdżającym ok. dwudziestej. Miasto zaczyna się wtenczas zanurzać w mroku…
Opowieść o słonym zamku
Salzburg oznacza „zamek solny”. Czwarte największe miasto w Austrii zawdzięcza swoją nazwę rzekomo wpływom z ceł pobieranych od soli transportowanej rzeką nie przypadkowo zwaną Salzach. Kopalnie soli znajdują się jednak również w bezpośredniej okolicy miasta.
Królowa Maria Teresa, Arcyksiąże Karol Stefan i Tyrannosaurus Rex
Wczesnowiosenna wizyta w Wiedniu wywiera wielkie wrażenie na wrażliwych na posągi potężnych pań i panów bądź amatorach architektury austro-węgierskiej.
Frankfurty, frankfurterki, Meny i memy
Kontynuując podróż trasą największych dworców w Europie, dojeżdżamy do Frankfurtu nad Menem, którego Centralbahnhof przez prawie trzydzieści lat dzierżył palmę pierwszeństwa wśród największych dworców Europy (po czym przegonił go Lipsk). Jednak dziś to właśnie mniejszy dworzec w jednym z najważniejszych centrów finansowych i wystawienniczych obsługuje ponaddwukrotnie więcej pasażerów (1/3 miliona dziennie).
