Dziki zachód
Królowa Maria Teresa, Arcyksiąże Karol Stefan i Tyrannosaurus Rex
Wczesnowiosenna wizyta w Wiedniu wywiera wielkie wrażenie na wrażliwych na posągi potężnych pań i panów bądź amatorach architektury austro-węgierskiej.
O drogach, rowerach i segregacji śmieci, czyli kilka przykładów zza Odry
Jeszcze do niedawna Niemcy funkcjonowały w mojej głowie jako kraj perfekcjonistów i sztywniaków. Ot – klasyczny stereoptyp. Do dziś pamiętam dziecięce żarty „o Polaku, Rusku i Niemcu”, w których ten ostatni nie miał za grosz poczucia humoru. Polak za to odznaczał się ułańską fantazją. Z tym akurat jestem skłonna się zgodzić, choć od kiedy samodzielnie &hellip Continue reading
Frankfurty, frankfurterki, Meny i memy
Kontynuując podróż trasą największych dworców w Europie, dojeżdżamy do Frankfurtu nad Menem, którego Centralbahnhof przez prawie trzydzieści lat dzierżył palmę pierwszeństwa wśród największych dworców Europy (po czym przegonił go Lipsk). Jednak dziś to właśnie mniejszy dworzec w jednym z najważniejszych centrów finansowych i wystawienniczych obsługuje ponaddwukrotnie więcej pasażerów (1/3 miliona dziennie).
Lipsk od góry i od dołu
Poprzedni spacer poprowadził nas śladami małego wielkiego człowieka i jego pierwszej klęski w starciu ze zjednoczoną przeciwko niemu Europą. Tym razem przejdziemy się po samym Lipsku, a nie tylko pod nim, choć i o tym, co kryje się pod miastem nie omieszkamy wspomnieć.
Leniwa podlipska przechadzka pod lipami i pomnikami
Spośród różnych miast odwiedzonych w Niemczech, najlepsze wrażenie zrobił na mnie Lipsk. Miasto wsławione Bitwą Narodów, której dwusetna rocznica będzie obchodzona za półtora roku, może się pochwalić wieloma rzeczami poza pomnikiem największej bitwy z udziałem Napoleona….
Podniebna podróż pod pojedynczą szyną
Ze względów technicznych nastąpiło lekkie opóźnienie i końcówka kolonijno-karnawałowej opowieści nadawana jest już z z polskiej ziemi. Na szczęście nie ma już dalszych powodów do zwlekania i możemy przytoczyć przykład podbniebnej podróży.
Kolonie w Kolonii
Kolonia zimą przypomina pod pewnymi względami wyspy na Pacyfiku. Słońce świeci i grzeje, wiatr rozwiewa włosy, a mieszkańcy w szortach kierują twarze w stronę ciepła promieniejącego z nieba.
A jak Aachen
Drugi dzień naszej podróży po Nadrenii zaczął się deszczowo. Powoli zaczynam się przyzwyczajać do mokroci… Tym razem jednak obecność wody była nawet wskazana, ponieważ wybraliśmy się do źródła kultury europejskiej, a mianowicie do Aquae Grani zwanego także Akwizgranem czy też Aachen.
Koleją do Kolonii
Dziś – pomimo pewnych problemów technicznych – pierwszy w historii podróży Włóczykijów po Europie wpis na żywo! Nadajemy prosto z zachodu Niemiec Zachodnich. Niektórzy, nieco niewyspani, mylili tamtejsze okolice z Berlinem Zachodnim, jednak miasto, do którego dotarliśmy, częściej (?) nosi miano Barcelony północy lub Kopenhagi południowego zachodu. Milionowa miejscowość zwana jest jednak przede wszystkim Kolonią. &hellip Continue reading
Status statui w stuosiemdziesięciojednolecie stolicy Belgii
Na pierwszy rzut oka Bruksela może sprawiać wrażenie miasta spokojnego i cichego. Dziewiętnastowieczne dzielnice przeplatają się z kępami biurowców i pękami unioeuropejskich instytucji, co jakiś czas zahaczając o park czy inny zieleniec. Zwłaszcza teraz odczucia te potęgowane są przez zbliżające się święta. Jednak w rzeczywistości w miejskiej dżungli od niemal dwustu lat trwa walka o &hellip Continue reading
