Berlińskie bloki, budynki bądź batmany

Kije ostatnio (nieco ponad tydzień temu) włóczyły się po wschodniej stolicy naszego zachodniego sąsiada. Chwilami nawet powłóczyły nogami, ale ogólnie były dzielne i podziwiały, co się dało. Jedną z rzeczy, których nie da się uniknąć w krainie niedźwiedzi (lub masła, w zależności od tego, w jakim języku odczytujemy nazwę miasta), są bloki. Prawie nigdzie w centralnych dzielnicach nie zdarzają się domy jednorodzinne, czy małe budynki w ogóle (przez pięć dni wypatrzyliśmy tylko jedną wolnostojącą budkę z kebabami). Przeważają budynki bardziej imponujące skalą. Czytaj dalej »

Kategorie: Dziki zachód | Naklejki na walizce: | Jeden komentarz

Kilka kroków po Krakowie

Kiedy kroczysz ku Krakowowi, przez krajobraz krowa kroczy, kruk swe kredo pokrakuje, a krakowianin krnąbrnie kram kreuje.  I kropka?  – Kropla – kronikarz powie – w morzu raczej.

Podczas pobytu w małej stolicy Polski (choć nie najmniejszej – wszak jest jeszcze Gniezno),  której oczywiście nie należy mylić ze stolicą wielkiej Polski, a już na pewno Wielkiej Rzeczypospolitej, udało się zwiedzić nie tylko kramy kuszące kreatywnością…

Rower na sprzedaż

Rowery są wszędzie. Jak widać, można nimi nie tylko wygodnie jeździć, lecz również je tanio nabyć.

… lecz również nietypowe automaty w świątyni bynajmniej nie konsumpcji… Czytaj dalej »

Kategorie: Polska egzotyczna | Naklejki na walizce: , | 2 komentarze

Miasto pierników i aniołów

Jeśli nie wierzycie w anioły, koniecznie wybierzcie się do Torunia. Zapewniam – jest ich tam przynajmniej kilka. Unoszą się nad miastem, spoglądając z góry.

Czytaj dalej »

Kategorie: Polska egzotyczna | Naklejki na walizce: , | Jeden komentarz

Ćwiczenia

Szczęście uśmiechnęło się do nas po raz kolejny. Tym razem wygraliśmy bilety na spektakl „Ćwiczenia z Ionesco” w Teatrze „Studio”. Nie zniechęcając się deszczem i porywistym wiatrem, podreptaliśmy w kierunku PKiN.

 

Jeśli ktoś zamierza wybrać się na tę sztukę, z pewnością powinien być optymistą, mieć ogromny dystans do życia i (najlepiej) stalowe nerwy.

Czytaj dalej »

Kategorie: Podróże po świecie wyimaginowanym | Naklejki na walizce: | Co o tym sądzisz?

Motyl w operze

Jako że jesteśmy zwierzaki kulturalne, postanowiliśmy wybrać się do opery. Po krótkim (a nerwowym) przeglądzie garderoby (bo podobno nie we wszystkim do opery iść wypada), zakupiliśmy bilety na „Madame Butterfly”. Pomimo że ceny w Teatrze Wielkim do najniższych nie należą, okazało się, że osobników głodnych wysokiej sztuki w stolicy nie brakuje. Bilety trzeba rezerwować nawet z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem. Mimo to opłacało się czekać!

Czytaj dalej »

Kategorie: Podróże po świecie wyimaginowanym | Naklejki na walizce: | Co o tym sądzisz?

Łazienkowe pożegnanie zimy

Co prawda mrozy (a raczej mrozki, a przynajmniej coś przy mrozkach) mają jeszcze nas nawiedzić, jednak nikt chyba nie wątpi, że zima już za nami. W związku z tym, zamiast znęcać się nad Marzanną, warto poświęcić parę chwil na wspomnienia najpiękniejszej pory roku. Niekoniecznie w łazience (choć jest to miejsce sprzyjające kontemplacji i nie mamy nic przeciwko czytaniu naszego bloga również tamże), ale koniecznie w Łazienkach Królewskich.

Łazienki zimą -- zamarznięta tafla

Wysoki kontrast, długie cienie, niskie temperatury i krótkie dni - uroki zimy widoczne jak na dłoni na zamarzniętej tafli wody

Czytaj dalej »

Kategorie: Warszawskie zakamarki | Naklejki na walizce: , , | Co o tym sądzisz?

W krainie zimnolubów

W oczekiwaniu na wiosnę „wybraliśmy się” się na mroźną Północ. Podroż do Skandynawii od dawna chodziła nam po głowie. Kto wie… Póki co sięgnęliśmy po książkę pt. „Kraina Zimnolubów”.  To zbiór relacji niemieckiego reportera – Tilmanna Bunza – z pięcioletniego pobytu w Szwecji (i nie tylko). Trzeba przyznać, że czyta się je jednym tchem!

Czytaj dalej »

Kategorie: Podróże po świecie wyimaginowanym | Naklejki na walizce: | Co o tym sądzisz?

Po Saskiej rendez vous

To nie był maj, ale spacer po Saskiej Kępie sprawił nam wielką frajdę. Wystarczyło przejść (w niezbyt wygodnych butach) Most Poniatowskiego, by znaleźć się z dala od hałaśliwego i tłocznego centrum. Wyposażeni w niezawodny spacerownik po Warszawie, ruszyliśmy „szlakiem” modernistycznych willi pamiętających czasy międzywojnia. Kilka z nich zwróciło naszą uwagę.

 

Willa warszawskiego farmaceuty Juliana Różyckiego

Czytaj dalej »

Kategorie: Warszawskie zakamarki | Naklejki na walizce: , , | Co o tym sądzisz?

Para buch, Wola w ruch

Warszawska Wola powoli budzi się ze snu – niczym stojąca na stacji lokomotywa, nieco zardzewiała od czasu likwidacji działalności wielkich zakładów przemysłowych w Warszawie. Choć tory są zarośnięte i zdezelowane, nasza podróż nie będzie długa – w końcu ruszamy z najbardziej reprezentatywnej stacji kolejowej w powojennej stolicy – Warszawy Głównej Osobowej:

Odjazd z Warszawy Głównej Osobowej

Odjazd z Warszawy Głównej Osobowej

Czytaj dalej »

Kategorie: Warszawskie zakamarki | Naklejki na walizce: , , , | Co o tym sądzisz?