Unser Aufenthalt in München

Zdążyła już nadejść wiosna, a my nie zdążyliśmy nawet napisać o zimie… Tuż po świętach nadarzyła się nam okazja, żeby poćwiczyć niemiecki w Austrii – w Innsbrucku. Aby efektywnie wykorzystać czas (i pieniądze) postanowiliśmy wcześniej odwiedzić stolicę Bawarii – Monachium. Czytaj dalej »

Kategorie: Dziki zachód | Naklejki na walizce: | Co o tym sądzisz?

Jak w Tiské stěny wróciło słońce, czyli o ściśle tajnej misji superbohaterów

Pewnego lata nad krajem naszych sąsiadów zawisły ciemne chmury. Mieszkańcy południowo-zachodniej części Wyżyny Dieczyńskiej wpadli w panikę, ponieważ na kilka dni zgasło u nich słońce, świat spowiły gęste mgły i zaczęło padać.

Niemal wszyscy stracili już nadzieję na słoneczne lato. Nikt nie wiedział, co się stało. Na szczęście o całej sprawie usłyszeli supertajni superbohaterowie z Kaczogrodu, którzy postanowili przybyć zdesperowanym sąsiadom na ratunek. (Wszelkie pogłoski o ponadprzeciętnie długich kłach mieszkańców Kaczogrodu i ich zamiłowaniu do krwistych dań należy oczywiście włożyć między bajki, a przynajmniej opowiadania grozy.) Czytaj dalej »

Kategorie: Dziki zachód | Naklejki na walizce: , | Co o tym sądzisz?

Rowerem, łodzią i pociągiem, czyli nad Wigry i z powrotem

Ostatni etap podróży rowerowa trasą Polski Wschodniej wiódł do Wigierskiego Parku Narodowego, gdzie odpoczęliśmy przed powrotem do Warszawy via Suwałki. Od Gruszek do Wigier (tych nad Wigrami) mieliśmy do przejechania kolejne 80 km.

Rowerem przez zygzak

Planowo trasa tego dnia miała być krótsza, jednak postanowiliśmy ją nieco urozmaicić. Jak widać po nazwach okolicznych szlaków, nie tylko my wpadliśmy na taki pomysł.

Czytaj dalej »

Kategorie: Kresy wschodnie, Polska egzotyczna | Naklejki na walizce: , , | Co o tym sądzisz?

Polska Egzotyczna: meczety, macewy i bunkry

Ósmego dnia, zamiast odpoczywać, wyruszyliśmy w dwudniową podróź klasyczną Trasą Polski Egzotycznej. Wystartowaliśmy z Zubrów przez Sokółkę, a stamtąd dnia kolejnego do Gruszek, by w Mikaszówce wrócić na GreenVelo. Na co natrafiliśmy na trasie?

Oparliśmy się pokusie ucieczki na Białoruś, choć Straż Graniczna wyraźnie podejrzewała, że ruszymy na granicę.

Czytaj dalej »

Kategorie: Kresy wschodnie, Polska egzotyczna | Naklejki na walizce: | Co o tym sądzisz?

Na północ od Edenu: żubry i Zubry

Ostatni odcinek opowieści o rowerowej podróży trasą GreenVelo urwał się przy Edenie. Poniżej ciąg dalszy, czyli podróż przez pozostałości puszczy przy pomocy różnorakich środkach transportu napędzanych siłą ludzkich mięśni, jak też jazda od żubrów do Zubrów.

Wpierw wjechaliśmy w krainę tych pierwszych.

Czytaj dalej »

Kategorie: Kresy wschodnie, Polska egzotyczna | Naklejki na walizce: , | Co o tym sądzisz?

GreenVelo, kontynuacja: Kodeń, Kostomłoty i konie

Poprzedni pokaz polichromatycznych upamiętnień pierwszej pary dni podróży dobiegł końca w Sławatyczach, skąd już niecały dwudziestokilometrowy rzut beretem do Kodnia.

Co prawda trasa GreenVelo skrupulatnie omija główne atrakcje Kodnia, postanowiliśmy jednak zatrzymać się na chwilę przy Sanktuarium Królowej Podlasia (w przewodnikach GreenVelo nie wyjaśniono, czy włada również nad Rowerowym Królestwem Doliny Bugu).

Czytaj dalej »

Kategorie: Kresy wschodnie, Polska egzotyczna | Naklejki na walizce: | Co o tym sądzisz?

Co po początku podróży po pograniczu?

Wbrew pozorom, pomimo upływu sześciu tygodniu od ostatniego wpisu o początkach ponownej podróży po Polsce Egzotycznej, jechaliśmy na rowerach nieco krócej. Podróżowaliśmy przez półtora tygodnia, przemieszczając się z Roztocza do Suwałk i eksplorując częściowo trasę GreenVelo, a częściowo klasyczną trasę PE, przy czym nie są to wcale zbiory rozłączne.

Przejechaliśmy od mniej więcej Zamościa do tonących w mroku na górze planszy Suwałk, omijając odgięcie na Białystok (jadąc dalej prosto wzdłuż granicy). Łącznie wyszło nieco ponad 700 km. 

Dziś pokrótce o pierwszych dwóch dniach podróży.

Czytaj dalej »

Kategorie: Kresy wschodnie, Polska egzotyczna | Naklejki na walizce: | Co o tym sądzisz?

Wsi spokojna, wsi wesoła – ostatnie dni przed wyprawą

Wakacje! W tym roku postanowiliśmy dla odmiany spędzić lipcowy urlop lokalnie. Mimo moich protestów, zwyciężył Maćka pomysł wyprawy rowerowej wzdłuż wschodniej granicy Polski. Zdecydowaliśmy, że wyruszymy z Sulmic (27 km od Zamościa) i przejedziemy nowym szlakiem Green Velo (lub jak nazywają go niektórzy Green Failo…) do Suwałk, czyli jakieś 600 km.  Może dam radę…

W pociągu

Rowery gotowe do drogi!

Czytaj dalej »

Kategorie: Kresy wschodnie, Polska egzotyczna | Naklejki na walizce: , | Co o tym sądzisz?

Klechdy kanterberyjskie

Co prawda kwiecień już na tyle dawno deszczu rzęsistym strumieniem zmoczył marcową suszę do korzeni, że o mokrym orzeźwieniu we wczesnoletnich upałach można było jedynie pomarzyć, niemniej ogarnęło nas pragnienie naukowej pielgrzymki i czerwcową porą udaliśmy się w obce strony, ku Canterbury.

Idąc od zachodu doszliśmy do ostatniej z zachowanych czternastowiecznych bram, stanowiących część trzeciowiecznych rzymskich fortyfikacji rozbudowanych przez Normanów po przejęciu miasta w XI wieku. Wzmocnienie fortyfikacji trzysta lat później wynikało z obawy przed francuską inwazją podczas wojny stuletniej.

Czytaj dalej »

Kategorie: Dziki zachód | Naklejki na walizce: | Co o tym sądzisz?

Po Sri Lance pociągiem i nie tylko

Jadąc na Sri Lankę, by opiekować się psem, trochę żałowaliśmy, że będziemy stacjonować w jednym miejscu. Wyspa, choć mała, jest dość zróżnicowana. Niestety, ze względu na górzystą powierzchnię, sieć kolejowa na Lance jest słabo rozwinięta. Chcąc pokonać kilkaset kilometrów, trzeba się liczyć z kilkugodzinną podróżą. Koniec końców udało się nam jednak całkiem dużo zobaczyć.

Colombo Fort

Po wyspie poruszaliśmy się głównie pociągami. Ze stacji Colombo Fort można bez problemu pojechać na północ i na południe. Trudniej jest z wycieczkami na wschód.

Czytaj dalej »

Kategorie: Cywilizowany wschód | Naklejki na walizce: , | Co o tym sądzisz?